DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk18-06-2018
Bałagan a’la bracia Jenoch

Perturbacje jakie przechodzi KŁ „Zlot”, któremu pod dętymi pretekstami zabrano obwody łowieckie po to, aby na tych bogatych w zwierzynę terenach polować mogli pracownicy ZG PZŁ, to nie koniec bałaganu jaki w życie łowieckie wprowadzają działacze PZŁ. Likwidacja koła nie zatrzymała niezrozumiałych decyzji aktualnych władz, a zwłaszcza łowczego krajowego Piotra Jenocha, który jeszcze jako pracownik ZG PZŁ i członek komisji rozstrzygającej, któremu z dwu ubiegających się kół będzie przydzielony obwód, miał swój udział w niezbyt czystych działaniach przeciwko temu kołu. Praktycznie „Zlot” wzięty został w dwa ognie bowiem brat bliźniak Paweł Jenoch dokładał kłopotów kołu jako łowczy okręgowy w Ostrołęce, o czym pisałem w ubiegłym roku.

Koło Łowieckie „Zlot” złożyło odwołania od decyzji zarówno nieprzyznających obwody jak i od decyzji bezzasadnego rozwiązania koła. Tak więc nadal pozostaje kołem, bo jest w likwidacji i do czasu jej zakończenia korzysta z wszelkich praw statutowych. Powinno także wybierać delegatów na okręgowy zjazd. A tymczasem...

Jeden z członków koła zamieszkały w Warszawie zwrócił się do Zarządu Okręgowego właściwego dla miejsca zamieszkania o wyjaśnienie jego statusu jako członka koła. Otrzymał odpowiedź, z której wynikało, że nie jest członkiem żadnego koła! .

Zainteresowany odwołał się od treści wadliwego zaświadczenia

i ten sam Piotr Jenoch podpisał kolejne zaświadczenie, z którego wynika, że jednak jest członkiem Koła Łowieckiego „Zlot” w likwidacji.


Ale członkowie zamieszkali na terenie działania okręgu Ostrołęka zostali inaczej potraktowani przez łowczego okręgowego w Ostrołęce, brata bliźniaka łowczego krajowego. Bez ubiegania się o status niestowarzyszonych zostali wpisani wbrew swojej woli na listę członków niestowarzyszonych w okręgu i otrzymali zaproszenia do udziału w zebraniu myśliwych niestowarzyszonych z kołami łowieckimi dla wybrania delegatów na zjazd okręgowy.


Jak widać bracia bliźniacy swobodnie, aby nie użyć określenia swawolnie, interpretują statut w zależności od humoru albo co gorsza w sposób jaki im się podoba.

Czy to ma być nowa władza i nowe porządki? Przepraszam: stara władza i stary bałagan!




23-09-2018 20:41 jacekl Jakiś tam Jasiński z ZG ( w rozmowie z zarządem koła ZLOT) prosił o nie rozgłaszaniu sprawy na lewo i prawo. Nigdy nie odebrano kołu wszystkich obwodów. " U was też tak nie będzie" - ja z całą świadomością powiedziałem na koniec jakiemuś tam Jasińskiemu życzenie - aby na naszych obwodach nigdy nie miał okazji zapolować...., prośbę los wysłuchał......, zgasła niwa łowiecka. Tegoż dzisiaj życzę pryszczatym, aby kierownictwo zostało im odebrane w nowym rozkładzie .......... a później niwa głucha i ciemna.......
25-06-2018 17:18 jacekl To tak jest jak powoływanie Łowczych Okręgowych lub Krajowych dokonuje się po linii długów wdzięczności. W PZŁ jak można przeczytać w artykule Wirtualnej Polski Pana Grzegorza Łakomskiego, każdy, kto przynosił korzyści Zarządowi Głównemu PZŁ ( czytaj służył TW )w dowolnej formie np. wynoszenia informacji ( czytaj, pracownik działający na niekorzyść pracodawcy Ministra Środowiska ) był wynagradzany. No niestety etyki i przyzwoitości w tym nie ma. Ba nawet chluba i wzornictwo do nagradzania. Polski Związek Łowiecki boryka się sam ze swoją elitą.

Ja tak ma marginesie mam dylemat określenia słowa przyzwoitość : czy trzeba być z......em, żeby wejść do elity?
19-06-2018 05:25 Stanisław Pawluk IGOR! Z tym się akurat zgadzam. Nie zgadzam się aby zwykłe chamstwo dominowało nad uczciwością.
18-06-2018 20:42 I G O R Stachu musisz się pogodzić z faktem , iż przyroda nie toleruje słabszych. Muszą odpaść.Takie życie.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.